Wózkomania to choroba, wiem, wiem... ;) Mężczyźni mają całe życie swoje samochody, kobiety przez około 3 lata mogą cieszyć się wózkiem. Przez moje ręce przewinęło się ich już kilka, a od niedawna Leon wozi się w Baby Jogger City Elite. Wybór nie był łatwy. Fajnych wózków jest wiele, jednak nie każdy można mieć. A szkoda ;) Nie ma wózka idealnego, w każdym można znaleźć jakąś wadę. Przy każdym kolejnym "wozie" wzrastają wymagania. Chciałam wózek tzw. "duży", z dużymi kołami, przyzwoitą amortyzacją, dużą budą, łamaną rączką, podnóżkiem i pozycją do spania. Dodatkowo mile widziany miał być czarny stelaż i tapicerka. Chyba właśnie ta ogromna buda przykuła moją uwagę w Baby Joggerze. Nie wiem, czy jest wózek, który ma ją równie wielką.
Najkorzystniejszą ofertę na naszego "elita" znalazłam na OLX. Nie wiem na czym polegał fenomen, że na Allegro te wózki były o prawie 300zl droższe niż właśnie tam, i to u tego samego sprzedawcy. Do tego kurier z odbiorem za pobraniem gratis. Karoca dla Leona przyszła bardzo szybko. Aż dziwne, że taki duży wózek mieścił się w tak małym kartonie. Zdecydowałam się na kolor Charcoal choć trochę się bałam, jak będzie wyglądał w rzeczywistości. Na szczęście nie rozczarowałam się. Wygląda jak czarno-szary jeans, jest miękki i nie ślizga się. Naramienniki przy pasach nie są za duże, jak w wielu wózkach. Żeby przepiąć pasy wyżej, trzeba odpiąć kieszonkę na rzep z tyłu oparcia i wsadzić do niej rękę.
Buda jest ogromna i co najważniejsze, nie odchyla się do tyłu kiedy płożymy oparcie. W budzie jest jedno okienko do podglądania na górze, i dwa po bokach z siateczki, jako wywietrzniki. Wszystkie zasłaniane materiałem na magnesy W lato przy rozłożonym oparciu możemy zrolować materiał budki tworząc dziecku przewiew. Zostanie nam sama siateczka.
Po odczepieniu rzepów mocujących budę do ramy wózka, można przełożyć ją całkowicie do przodu zasłaniając całe dziecko. Miodzio :) Żaden wiatr w oczy nam niestraszny :) Z tyłu oparcia jest kieszonka wykonana z siateczki. Można tam schować np. kocyk, lub jakieś inne drobiazgi dla dziecka.
Składanie wózka jest banalne. Jedyne co trzeba zrobić, to pociągnąć do góry pasek znajdujący się na siedzeniu. Zachwycił mnie również hamulec, który jest ręczny. Nie będzie więcej problemu z zaciąganiem lub spuszczaniem hamulca np. w sandałach. Podnóżek jest regulowany. Mniejszemu dziecku można go unieść do góry, tak, by nóżki były wyprostowane i nie wisiały.
Przednie koło jest bardzo dobrze amortyzowane. Amortyzacji na tył nie ma, jednak wiecznie napompowane koła zapewniają dobry komfort jazdy. Dzięki łamanej rączce wózek łatwo się podbija. Świetnym pomysłem fabryczny organizer między rączką a budą. Nie ma problemu z wrzuceniem gdzieś telefonu, chusteczek czy butelki z piciem.
Oparcie w wózku jest usztywnione gąbką, a całe siedzisko zawieszone jakby na hamaku, dzięki czemu podczas jazdy dziecko jest lekko bujane. Jeśli dla kogoś oparcie jest za miękkie, nie ma problemu, alby usztywnić plecki jakąś sklejką. Z tyłu oparcia jest kieszeń na rzep i wystarczy wsadzić tam coś sztywniejszego, odpowiednio dociętego. Do wózka można dokupić pałąk, co pewnie uczynię w niedalekiej przyszłości :) Kosz na zakupy pomieści najpotrzebniejsze zakupy. Przednie koło można zblokować.
Buda jest ogromna i co najważniejsze, nie odchyla się do tyłu kiedy płożymy oparcie. W budzie jest jedno okienko do podglądania na górze, i dwa po bokach z siateczki, jako wywietrzniki. Wszystkie zasłaniane materiałem na magnesy W lato przy rozłożonym oparciu możemy zrolować materiał budki tworząc dziecku przewiew. Zostanie nam sama siateczka.
Po odczepieniu rzepów mocujących budę do ramy wózka, można przełożyć ją całkowicie do przodu zasłaniając całe dziecko. Miodzio :) Żaden wiatr w oczy nam niestraszny :) Z tyłu oparcia jest kieszonka wykonana z siateczki. Można tam schować np. kocyk, lub jakieś inne drobiazgi dla dziecka.
Składanie wózka jest banalne. Jedyne co trzeba zrobić, to pociągnąć do góry pasek znajdujący się na siedzeniu. Zachwycił mnie również hamulec, który jest ręczny. Nie będzie więcej problemu z zaciąganiem lub spuszczaniem hamulca np. w sandałach. Podnóżek jest regulowany. Mniejszemu dziecku można go unieść do góry, tak, by nóżki były wyprostowane i nie wisiały.
Przednie koło jest bardzo dobrze amortyzowane. Amortyzacji na tył nie ma, jednak wiecznie napompowane koła zapewniają dobry komfort jazdy. Dzięki łamanej rączce wózek łatwo się podbija. Świetnym pomysłem fabryczny organizer między rączką a budą. Nie ma problemu z wrzuceniem gdzieś telefonu, chusteczek czy butelki z piciem.
Oparcie w wózku jest usztywnione gąbką, a całe siedzisko zawieszone jakby na hamaku, dzięki czemu podczas jazdy dziecko jest lekko bujane. Jeśli dla kogoś oparcie jest za miękkie, nie ma problemu, alby usztywnić plecki jakąś sklejką. Z tyłu oparcia jest kieszeń na rzep i wystarczy wsadzić tam coś sztywniejszego, odpowiednio dociętego. Do wózka można dokupić pałąk, co pewnie uczynię w niedalekiej przyszłości :) Kosz na zakupy pomieści najpotrzebniejsze zakupy. Przednie koło można zblokować.
Tak, jak napisałam na początku, nie ma wózka idealnego. Baby Jogger City Elite także posiada pewne niedociągnięcia. Są to takie rzeczy, jak:
-ocieranie się załadowanego koszyka o przednie koło. Trzeba zakupy tak wkładać, żeby więcej i ciężej było przy tylnej osi
-materiał od górnego okienka w budce trzeba zwinąć, aby można go było przypiąć na magnes, jednak przy wietrze i tak go podwiewa. Nie ma tego problemu z bocznymi okienkami, ponieważ wyprostowany materiał dobrze trzyma się na magnesie.
-torba zawieszona na rączce wózka powodowała jej opadanie podczas spaceru. Przewieszenie torby przed mechanizm składania rączki rozwiązało problem. Swoją drogą na wózku jest informacja, aby na rączce nic nie wieszać ;)
-regulacja oparcia za pomocą paska jest dziwna. Do tej pory miałam wózek, w którym jedną ręką pociągało się jeden pasek w celu rozłożenia oparcia, drugi w celu jego złożenia. Tu trzeba użyć do tego dwóch rąk i siły. Chyba muszę się tego jeszcze poduczyć :)
Minusy jakie znalazłam w wózku nie są jednak jakieś rażące. Wózek prowadzi się rewelacyjnie i jest bardzo wygodny. Nie przytłacza wizualnie osób o średnim wzroście, a wysocy nie wyglądają z nim jak z wózkiem dla lalek. Wyjście na spacer to teraz jeszcze większa przyjemność ;)




















